Mercedes igra z pogodą i chcę wygrać z brudem
Filip_Otto, , 19.07.2011Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne ...
Wyposażenie: Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ESP, ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Mercedes otworzył nowe centrum badawcze, które pozwoli mu zmniejszyć ilość kilometrów, jakie muszą pokonać prototypy, zanim trafią do ludzi o nazwiskach Smith, Shmidt, DuPont, Kowalski i wszystkich innych. Jak to możliwe?
Mercedes postawił sobie budynek, który pozwala sprawdzić auta przy każdej pogodzie, przy każdej temperaturze, w każdej szerokości geograficznej, właściwie w każdych warunkach. W budynku są dwie wielkie turbiny. Jedna pracuje w tunelu ciepła, a druga w tunelu zimna. W pierwszym Niemcy mogą sobie ustawiać temperaturę w zakresie od minus 10 do plus 60 stopni Celsjusza, a w drugim od minus 40 do plus 40 stopni Celsjusza.
Oprócz tego pracownicy mogą wywoływać gwałtowne burze, niszczące śnieżyce i wichury wiejące z prędkością 265 km/h. Generalnie to Mercedes ujarzmił pogodę, przynajmniej w jednym budynku.
Co ciekawe, w czasie testów Mercedes pokrywa auta specjalną mazią, która jest niewidoczna dla oka, ale ujawnia się dopiero pod działaniem promieniowania ultrafioletowego. Taki magicznie pokryty tym czymś samochód wjeżdża do tunelu, gdzie stawia czoło wiatrowi, a Mercedes sobie patrzy, jak na nadwoziu tworzy się bród. Po co?!


































