Zabójcze drogi Andów: serial o truckerach
Piotr_Szymanski, , 22.02.2012Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Kierowcy tirów z serialu History „Ice Road Truckers” po przebyciu stromych tras i ośnieżonych pustkowi tym razem udają się do Ameryki Południowej w Andy. Śmiałkowie chcą udowodnić, że mogą przewieźć każdy ładunek po każdej drodze
Jeden z bohaterów, serialu kierowca ciężarówki z teksasu, GW Boles przybył do Warszawy. Celem wizyty było zmierzenie się z dziennikarzami w Ice Challenge, pojedynku po oblodzonych i niebezpiecznych drogach.
Bolesa i innych kierowców ciężarówek będziemy mogli podziwiać w poniedziałek 27 lutego o godzinie 20:00 na kanale History. Emitowane w telewizji odcinki przeniosą nas na zdradziecką trasę ciągnącą się w Ameryce Południowej.
Droga ta, co roku zbiera śmiertelne żniwo, ginie na niej 300 osób. Niestety to jedyne połączenie pomiędzy kilkoma andyjskimi wioskami, a resztą świata. Serialowa ekipa zmierzy się z nią w programie „Zabójcze drogi – Andy”.
Przejadą oni „Drogą Śmierci” to 70 kilometrowy odcinek wiodący z La Paz do Coroico. Zbudowano ją w latach trzydziestych XX wieku, na większości odcinków jej szerokość nie przekracza trzech metrów. Na podróżujących czekają liczne niebezpieczeństwa: ekstremalne stromizny, ciągłe zamglenia, tropikalne ulewy i osuwiska. To właśnie na tej drodze w 1983 z jej krawędzi zsunął się autokar do kanionu, zginęło wtedy ponad stu pasażerów.
Kierowcy muszą się poruszać po Drodze Śmierci według zasady, z którą jadący w dół kierowca nie ma pierwszeństwa i musi zjechać na skraj drogi. Celem jej wprowadzenia była poprawa bezpieczeństwa, ale rosnąca liczba krzyży mówi coś zgoła innego.
Wjazd do miejscowości Corico oznacza, że pokonaliśmy drogę Yungas. Może to szczęście, a może przychylność bogini Pachamy.


































