Audi TT – lifting, którego nie widzę
Filip_Otto, , 08.04.2010Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Wspomaganie kierownicy,
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Oto nowe Audi TT. Naprawdę i na poważnie. Nie kłamię i nie oszukuje Was. Nie pomyliłem się i nie nabijam się z Was. Co, nie widzicie różnicy? Spokojnie, ja też nie.
Podobno jest nowy przedni zderzak, nowe światła przeciwmgielne, nowa chłodnica, nowe kolory. Nie wiem, czy to prawda, bo nie widzę tych wszystkich nowych elementów. Jak dla mnie nowe TT wygląda jak stare TT. Może już czas, bym zmienił okulary?
Kolejną zmianą, której nie widać, jest nowy silnik. Z oferty znika dwulitrowe turbo i silnik 3,2 V6, a w ich miejsce wchodzi 211-konny silnik 2,0 TFSI z Golfa VI. Inne silniki to 160-konna benzynówka i 170-konny turbodiesel. O, są jeszcze wersje TT S (272 KM) i TT RS (340 KM). Pierwsza ma inny zderzak (też niezauważalnie inny), a druga w ogóle nie została poddana liftingowi. Po co Niemcy zajmują się liftingami, których nie widać? Strata pieniędzy.






























