Maybach odmieniony, ale po co?
Filip_Otto, , 23.04.2010Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Wspomaganie kierownicy,
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Najbardziej luksusowy model Mercedesa przeszedł lifting. Maybach to sprzedażowa klapa, więc nowe światła, inna chłodnica i buteleczka perfum wewnątrz nie poprawią jego rynkowej sytuacji.
No dobrze, co jest nowego? Aluminiowe obręcze, zderzaki, chłodnica, maska i reflektory. To zmiany w stylu „są, ale ich nie ma”. Trzeba się przypatrywać, by je dojrzeć. Wnętrze? W wersji przedłużonej można zamówić 19-calowy ekran z tyłu – po co, skoro są już dwa?
Można także skorzystać z systemu rozprowadzającego wewnątrz zapach perfum i wybrać wykończenie kryształami Swarovskiego. Co by nie mówić, zmiany te z pewnością pomogą Maybachowi w walce o klientów… Aha, już to widzę…
Pod długaśną maską ten sam silnik, tyle tylko że mocniejszy. W modelu S jest teraz 630 KM, o 18 więcej niż w poprzednim. Wersje 57 i 62 są tak samo mocne jak poprzednicy – mają 550 KM. A wiecie, że w Maybachu można sobie zrobić niezłą orgię?































