Prototypowe Mercedesy zakopane. Niemcy muszą być wściekli!
Filip_Otto, , 29.01.2010Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Wspomaganie kierownicy,
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Prototypowy CL wpadł do rowu i musiał skorzystać z pomocy prototypowego ML, który okazał się bezużyteczny. Na ratunek obu modelom przybyła klasa S, już nie prototypowa.
Do rowu wpadł zamaskowany Mercedes CL. To model po liftingu. Choć spójrzcie na niego – zmiany są tak małe, że nikt ich nie zauważy. No i tak – kiedy CL żałośnie leżał w rowie, na pomoc przybyła kolejna generacja Mercedesa ML. Niestety, jej zdolności terenowe najwyraźniej są żadne, bo dopiero pomoc Mercedesa klasy S i wspólne wyciąganie luksusowego coupé przyniosły jakiś rezultat.
Niemcy w Stuttgarcie na pewno załamują ręce i wykrzykują „Sheisse!”. Dlaczego? Zobaczyliśmy nowego CL i przekonaliśmy się, że beznadziejnie prowadzi się w zimowych warunkach. Co więcej, widzieliśmy nowego ML-a i już przed jego premierą mamy dowód, że żadna z niego dzielna terenówka.































