Cztery największe wpadki

Podziel się
Clio SUPER STAN - SERWISOWANY - KLIMATYZACJA - A
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Discovery 2,5 TDI 4x4
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Hak holowniczy, Wspomaganie kierownicy,
Focus 1,8 TDDI KLIMATYZACJA
Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie kierownicy, ABS,
S-Max STAN IDEALNY SERWIS NA GWARANC
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
kanał RSS

Wystarczyło zostać kwadrans dłużej w pracy, wystarczyło się trochę bardziej przyłożyć i zamiast romansować z sekretarką, trzeba było trochę pomyśleć. Tak niewiele trzeba było, by uniknąć tych głupich wpadek.

Pamiętacie jeszcze pierwszą generację Audi TT? Czyż wciąż nie jest piękna? Czyż jej zgrabny tyłeczek nie jest pociągający? Cóż, jest, ale niestety, w czasie szybszej jazdy zdarzało się, że kierowca tracił panowanie nad autem i kończył w rowie. Dlaczego? Styliści nie chcieli z tyłu zamontować spojlera, bo psuł wygląd auta. Na szczęście po kilku wypadkach Audi przyznało się do błędu i dołożyło nie tylko spojler, ale także 20-kilogramowy balast z tyłu, by auto prowadziło się bezpiecznie i przewidywalnie. Wciąż uważasz, że ładny wygląd jest najważniejszy?

Jeszcze ciekawiej było z pierwszym Mercedesem klasy A, który przewrócił się w czasie tzw. testu łosia, to znaczy ominięcia przeszkody przy dużej prędkości. Najwyraźniej dwie podłogi i wysokie nadwozie nie służą stabilnemu prowadzeniu. Mercedes na początku bagatelizował sprawę, ale potem wycofał wszystkie sprzedane auta (2,6 tys. sztuk), poprawił w nich zawieszenie i dorzucił ESP. Te same zmiany wprowadził także do później produkowanych aut. Czy nie można było tego zrobić od razu?

REKLAMY GOOGLE

Pamiętacie jeszcze eksplodujące opony Firestone w Fordach Explorerach? Gumy były kiepskiej jakości i dezintegrowały się w czasie jazdy, co się źle kończyło, szczególnie w przypadku wysokiej i chybotliwej terenówki. Ale przy tym, co teraz przeżywa Toyota, to pikuś.

Toyota została ostatnio największym producentem aut świata i idzie do przodu jak burza. Niestety, nie może wyhamować. Najpierw się okazało, że dywaniki potrafią zablokować pedał gazu, a potem z kolei wyszło na jaw, że sam pedał może się w pewnych sytuacjach zakleszczyć, więc jedziesz nawet wtedy, gdy już chciałbyś stanąć. Ba, teraz jeszcze pojawiają się informacje, że są poważne problemy z hamulcami w najnowszej generacji modelu Prius. Toyota tak bardzo chce iść do przodu, że chyba nie potrafi się zatrzymać. Ale będzie musiała, bo po tym, jak wycofała osiem modeli ze sprzedaży w Ameryce, bierze się za naprawę ponad ośmiu milionów aut w USA i w Europie (w tym Aygo, Yarisa, Verso, Aurisa i iQ). Czegoś takiego jeszcze nie było.

A najgorsze jest to, że usterka pedału gazu to drobnostka (wystarczyło dorzucić jeden niewielki element, dzięki któremu pedał chodziłby idealnie). Dlaczego więc nie zrobiono tego wcześnie? Jak Toyota, która przecież nigdy się nie psuje, mogła do czegoś takiego dopuścić? Wstyd!

Zobacz także

Czy kompaktowy diesel może się opłacać?  Opel Astra 1.6 kontra 1.7 CDTI
Nieduży i nieskomplikowany silnik benzynowy może być dobrą receptą na oszczędną jazdę. Natomiast najmniejszy diesel w ofercie jest ekonomiczny, ale może okazać się za słaby lub zbyt kosztowny
Szukamy auta z ogłoszenia: bezwypadkowy bo nikt nie zginął
Oszczędne gospodarowanie prawdą to plaga na motoryzacyjnych portalach ogłoszeniowych. Trudny rynek wymusza na sprzedających wypisywanie głupot w ogłoszeniach, a co gorsza, niektórzy mają dostęp do Photoshopa i nie wahają się go użyć
Skoda Fabia 1.2 TSI: "rajdówka" dla kursanta
Rajdowa stylistyka 85-konnej Fabii w wersji Monte Carlo sprawia, że oczekujemy od niej świetnych osiągów. Przekonajmy się, jak jest naprawdę
Dodaj nową odpowiedź

Komentarze